Witam,
od dluzszego czasu już, z zespołem gramy koncerty, raz mniejsze raz większe. "Problem" jest taki, że nie mam żadnego ruchu scenicznego, żadnej ekspresji, po prostu stoje i gram, a to bardzo, ale to bardzo wybija się na tle czterech piątych tej energetyczniejszej czesci zespołu. Dodam jeszcze, że mi z tym na prawdę jest dobrze i nie przeszkadza, ale slyszałem osobiście już komentarze po koncertach co do mojej statycznosci. Na pewno jest to spowodowane po czesci tym, ze nie jestem przyzwyczajony do gry na stojaco, choc ostatnio jest lepiej bo zaczalem w domu cwiczyc na stojaco a chce byc pewny swojej gry wiec na scenie stoje i skupiam się na grze. Nie chcialbym tez skupiac sie na scenie na tym jak mam sie ruszac skoro mi to nie przychodzi naturalnie, mam raczej takie ogólne pytanie czy jest jakis sposob aby to bylo naturalne? czy to trzeba miec w genach or what ? jak to u was wygląda ?
spróbuj pograc na stojąco na sucho lub lepiej z podłączonym wiosłem do LUSTRA:) i wyobraź sobie że grasz koncert, postaw sobie cel że chcesz być taki jak gitarzyści np. Iron Maiden:) (w tym celu włącz sobie też jakiś podkład, żebyś poczuł koncertową adrenalinę, energię, podniecenie).
Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie ale mogę Ci powiedzieć z własnego doświadczenia że brak poruszania może wynikać np. z tego, że jesteś skupiony w dużej mierze na graniu. Ale dlaczego na graniu? Ano na przykład dlatego iż boisz się, że się pomylisz co może wynikać z niedopracowania kawałka. To taki jeden z łańcuszków - resztę dopowiedz sobie sam. Trema, stopień trudności kawałka, zgranie zespołu, publiczność itp.. to kilka czynników. Luz, swoboda to oznaki tego że wszystko jest pod kontrolą i sprawia Ci to radość - bawisz się.
Fajny temat Krajew4, ale musze Cie zmartwic ze mozesz miec trudnosc z dopasowaniem sie do reszty kapeli. Hiob akurat na scenie pasuje do rokowego swiata jak malo kto, dane bylo mi go posluchac, obejrzec na zywo. Jezeli On rowniez swoj wizerunek cwiczyl przed lustrem to moze warto zastanowic sie nad takim rozwiazaniem. Kazdy sposob dobry jezeli prowadzi do zalozonego celu. Koncert ma to do siebie ze to jak wyglada i zachowuje sie kapela czasami moze zdzialac wiecej niz sama ich muzyka. Wiele osob ma swoje jakies tam bariery ktore na swoj sposob oddzialywuja na nas , wiec to na pewno nic zlego ze na razie tylko na scenie grasz a nie bawisz sie jak pozostala czesc kapeli. Glowa do gory Krajew4, sama gra tez wystarczy ale jak zle sie czujesz z tym ze na sa scenie wygladasz to niczego zlego nie widze w tym abys probowal cos z tym zrobic ...
[ Dodano: Nie 25 Lip, 10 12:02 ]
Wdarla sie pomylka w moim tekscie i jeszcze takie sprostowanie, skoro Ci Krajewie4 nie przeszkadza to ze stoisz na scenie bez energi to moze byc w przyszlosci juz tylko lepiej. Pozdrawiam i zycze Ci tego.
Miałem podobny problem, a rozwiązałem to tak że wymyślałem sobie jakieś ruchy i w domu ćwiczyłem je grając. Z reguły było tak że ruszałem się tylko przy prostszych zagrywkach bo np przy solówkach wolałem sobie podejść do przodu sceny, stanąć w lekkim rozkroku tak żeby lewa noga była z przodu i zagrać solo. W takiej pozycji dobrze to wyglądało i było wygodnie grać. Często też da radę dopasować ruch do danego kawałka - mieliśmy taką balladkę "4 pory nocy" (na moim muzzo jest jak coś:P) i w tym kawałku przez większość czasu klęczałem, dopiero jak się zaczynała druga część utworu to się pomału podnosiłem grając dość schizowe melodyjki i na końcu solówki gdzie grałem same "młotki" podnosiłem gitarę nad głowę:P. Możliwość ruchu zależy też od sceny, jak jest miejsce to można improwizować ruchy - biegać, skakać, "bujać" się, ale jak jest ciasno to trzeba robić delikatne ruchy ale za to wyrazem twarzy pokazać że granie jest zajebiste:). Entuzjazm się udziela się publice więc warto mieć na uwadze mimikę. No i jeszcze można poruszyć temat ubioru. Ja zawsze na koncertach ubrany byłem w: czarna marynarka, pod nią czarna koszulka z białą mordą byka, niebieskie jeansy, czarny kapelusz. Jeżeli było gorąco to grałem bez marynarki lub zakładałem czarną lub czerwoną koszulę. A pod kapeluszem miałem rozpuszczone włosy i wg mnie to miało jakiś wyraz:P. Może też poszukaj jakiegoś stroju dla siebie:)
Też to kiedyś miałem, z tym, że ja byłem ówczas w posiadaniu długich włosów, więc jak machałem banią nawet stojąc cały czas w jednym miejscu, to nie było to tak "rażące" hehe. Wynikało to u mnie ze stresu, wywodzącego się po prostu z braku obycia scenicznego :) Może być to również to o czym napisał programator, czyli po prostu słabo ograny materiał, albo zbyt mało ogrywany w stojącej pozycji, wbrew pozorom, granie w scenicznej pozycji na próbach bardzo dużo daje. A najlepiej to sobie golnij 2-3 piwka i luz sam przyjdzie
Cóż za wiele Ci nie pomogę bo sam doświadczenia nie mam. Z drugiej strony popatrz na takiego Marka Knopflera. Totalna statyka na scenie i nikomu to nie przeszkadza.
Co do ruchów na scenie to radzę Ci pooglądać trochę kawałków na Youtube. Podpatruj innych. Z drugiej strony nie rób nic na siłę, bo nienaturalność jest gorsza od stania w miejscu.
Twoja horeografia powinna pasować do danego kawałka. Jeśli w kawałku jest ostra solówka, czy też riff to musisz to podkreślić. Nie mówię, że masz vocala zmieść ze sceny, ale powinieneś być widoczny.
Mnie osobiście podoba się to co robi na scenie Doug Aldrich z Whitesnake.
Waldi ma rację. Najgorzej kiedy muzyk udaje na scenie kogoś kim nie jest. Ja uwielbiam słuchać i oglądać muzyków, których muzyka jest prawdziwa. Nie lubię jak ktoś na siłę próbuje być kimś innym. Jeśli np nie czujesz że chcesz potrząsać głową jak postrzelony a będziesz robił to na siłę, to jaką Ci to radość sprawi podczas grania koncertów? Apropos tego co mówią Twoi koledzy z zespołu. Możesz im powiedzieć, żeby skupili się na tworzeniu świetnych kawałków a reszta przyjdzie sama bo muzyka jest esencją dobrego muzyka.
Olej ruch sceniczny. Ćwiczenie choreografii jest dla discopolowców. Nikt Ci nie zabroni stać jak pień i robić swoje. Jeśli natomiast odczujesz AUTENTYCZNĄ potrzebę machania głową, pokazania rogów w dłuższej pauzie, podskoczenia sobie, zrobienia jakiejś miny, pokazania języka, obrócenia głowy o 360stopni... to dobrze. O ile nie przeszkodzi Tobie to grać to czemu nie. Ale takie zagrania muszą być autentyczne i tyle. Robienie czegoś na siłę szczerze powiedziawszy mnie odpycha. Zresztą, może nie w ruchu powinieneś szukać rozwiązania a w ustawieniu? Jak przed Tobą stoi monitor czy coś to podejdź do niego oprzyj się o niego nogą, zrób kozacką minę i jedź swoje. Jeśli do jakichś partii wygodniej Ci jest zmienić orientacje szyjki gitary na bardziej pionową to to zrób w odpowiednio efektywny sposób. Przy jakichś prostszych riffach spróbuj się w nie na chwilę wczuć. Przyznam, że mimo iż jakimś demonem scenicznym nie jestem a od kilku lat nigdzie nie występowałem z kapelą to nawet grając w domu w niektórych momentach nie mogę opanować machania czy choćby kiwania głową.
_________________
[...]You put your faith in Chrstianity
I put mine in artillery
My M-16, my lord and savior
Christ never done me a motherfucking favor
[...]
Exodus ''War is My Shepherd!!!''
ty to Krajew powaznie założyłes ten temat? hehe, ode mnie propozycja taka - udaj się do spec-balet-mistrza który za odpowiednią opłatą wyrobi u ciebie taki ruch sceniczny co ci go pozazdroszczą radzieckie gwiazdory uskuteczniajace łabędziów, nie ma bata, rajtuzy rządzą hehe;)
_________________ oddam 4 Corty na opa? na zim?....
Dzięki wszystkim za odpowiedzi.
Nie chodzi mi o ćwiczenie choreografii na scenie ani nic w tym stylu.
Generalnie, myślę, że znalazłem odpowiedź na nurtującą mnie kwestię. Od czasu założenia tego topicu gram w domu na stojąco. Zwiększyła się pewność grania, fakt faktem, że od zawsze wolałem grać na siedząco a te kilkadziesiąt godzin gry na stojąco poprawiły skuteczność :) Zdecydowanie łatwiej przychodzi mi pewne ekspresja gry i wiem, że było to po prostu zakryte przez nieogranie na stojąco. I nie jest to teraz wyuczone czy coś w tym stylu. Cieszę się, że podjąłem takie kroki, bo meczylo mnie to juz od jakiegos czasu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach